- nasz człowiek zadzwoni do Twojego szefa, podając się za pracownika konkurencji i twierdząc, że przekazujesz mu poufne informacje i bierzesz za to grube pieniądze;
- tego ranka nasz złodziejaszek wsunie do szuflady Twojego biurka 2000 funtów w banknotach;
- pracujący dla nas sobowtór Hugh Granta zacznie śledzić Twoją żonę i "przypadkowo" na nią wpadnie[...]
- korzystając z podanych przez Ciebie danych do przelewu, nasz haker włamie się na Toje konto i ukradnie wszystkie Twoje pieniądze;
- w ramach zaaranżowanej przez nas kradzieży tożsamości Twoje nazwisko zostanie usunięte zarówno z aktu własności Twojego domu, jak i dowodu rejestracyjnego twojego BMW;
- nasz komornik zajmie ci dom;
- pozbawiony (praktycznie) wszystkiego i wszystkich, siedząc na krawężniku przed (niegdyś) swoim domem, zostaniesz okradziony przez naszego człowieka w kapturze, który zabierze Ci zegarek firmy Tag Heuer;
W tym momencie się zastanówmy (albo przynajmniej spróbujmy) jak by wyglądał świat bez pieniędzy. Nudno? Bynajmniej. Niczym się nie trzeba przejmować, wszystko jest wszystkich (to też brzmi znajomo, prawda?...). Tylko historia pokazała, że to nie wypali.
To trzeba by zupełnie inaczej zorganizować, wszystko zreorganizować i zacząć od zera, od nowa. Niestety na chwilę obecną jestem w stanie tylko tyle powiedzieć, poza tym to nie jest temat na krótkiego posta, tylko na dłuższą rozmowę w dobrym towarzystwie, przy dobrej kawie. W razie czego, zapraszam. Nie zapomnijcie przynieść ze sobą kawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz