sobota, 26 października 2013

Czuję się... dziwnie

Ludzie się rodzą, żyją i umierają, taka jest naturalna kolej rzeczy i nikt tego nie kwestionuje.
Wszyscy się czują co najmniej zmartwieni śmiercią bliskiej osoby, ale czy kiedykolwiek ktokolwiek z was odczuwał żal po śmierci osoby której się nie znało?
Jestem nałogowym graczem. Może nie jest to specjalny powód do dumy, ale też niespecjalnie się z tym kryję. Co to ma do rzeczy? Otóż ma i to więcej niż bym sobie tego życzył. Wchodząc dziś na forum dotyczące mojej ulubionej gry dowiedziałem się, że osoba z którą miałem przyjemność nie tak dawno grać uległa wypadkowi samochodowemu. Samochód wjechał pod pociąg na nieoznakowanym przejeździe.
Osoba też prowadziła również na YouTube kanał zawierający porady dla początkujących graczy i nie tylko.
Dlatego poczułem się dziwnie na myśl, że już nigdy nie zobaczę nowych filmików zaczynających się od wypowiedzianych charakterystycznym głosem słów: "What is gone one, ladies and gentlemens?*"
Na usta aż się ciśnie gorzka uwaga, że człowiek ten bezpieczniejszy był w wirtualnej rzeczywistości...
Gracze z całego świata solidaryzują się w bólu z rodziną osoby znanej pod nikiem yoteslaya.

*Może zawierać błędy, pisałem ze słuchu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz