Trzeci maj. Wielkie święto narodowe. Długi weekend, majówka. Święto schodzi na drugi plan, liczy się czas wolny od pracy. Ludzie piją w tym okresie na potęgę, do sklepów dostarczane są dodatkowe zamówienia alkoholu, a podczas przechadzki w dziale z napojami wyskokowymi spotykają się całe rodziny. Można wtedy również wychwycić ciekawe rąbki rozmów. Podam jeden przykład.
Mały chłopczyk, ok 7 lat:
- Mamo, a kiedy będę mógł się napić wódki z tatą?
- Jak skończysz osiemnaście lat, gówniarzu.
Ojciec, uspokajająco i szeptem:
- Jak mama nie będzie patrzyć.
Małe sklepiki działające całodobowo, nawet w święta, są oblegane przez klientów jak Bastylia przez rewolucjonistów.
Ja również świętowałem. Zaopatrzyłem się w niezbędne artykuły już w środę. Miałem mały problem ze zdobyciem niektórych rzeczy, ale jakoś sobie poradziłem. W każdym razie już wiem gdzie są wszystkie sklepy całodobowe w mojej mieścince. Kilkakrotne przechodziłem przez znany niektórym rytuał dzwonienia do drzwi sklepu, bo "naszła potrzeba".
Jak to całe świętowanie wyglądało od kuchni? Myślę że można powiedzieć, że zaczęło się w piątek. Dziesiąta w nocy, przychodzi sms i reszty tłumaczyć nie trzeba.
Dnia następnego podobnie, ale w innym towarzystwie. Ktoś się pociął, kogoś trzeba było zszywać, ktoś się potłukł spadając z łóżka... Nie obyło się również bez tragedii: jedna z koleżanek złamała paznokieć. Był płacz, zgrzytanie zębami i hektolitry posoki.
Ale nie o tym miało być. Podczas piątkowego spaceru liczyłem flagi na budynkach. Cholera, dlaczego jest ich tak mało? Czy ludzie w ogóle wiedzą co to za święto, czego dotyczy? Co się wydarzyło trzeciego maja 1791 roku? Jak powinniśmy podejść do tej uroczystości? Z powagą, radością? Może ze smutkiem?
Trudne pytania. Przy okazji się jeszcze zastanawiałem nad hymnem narodowym. Naszym hymnem.
Znacie go, prawda? Ależ oczywiście, że znacie. Zanućcie sobie. Przypomnijcie sobie słowa. A teraz odpowiedzcie na kolejne pytania. Ile zwrotek ma nasz hymn? Kto jest autorem słów? Rok powstania? Czy jesteście w stanie powiedzieć o hymnie coś ponadto, że jest? Ile znacie zwrotek?
Podsumujcie sobie, na ile pytań odpowiedzieliście. Odnośnie ostatniego pytania, niewiele osób zna więcej niż dwie zwrotki. Ja znam trzy. Ale żeby się nie wywyższać, przyznam się, że trzecia którą znam, jest w rzeczywistości ostatnią.
I tak oto, jak zwykle, w płynny i harmonijny sposób przebrnąłem trzy tematy. Od majowych libacji, poprzez samo święto trzeciego maja na hymnie Polski zakończywszy.
Proszę, zwróćcie uwagę na ostatni punkt. Nie popełniajcie błędu tej pani. I zapoznajcie się z całym tekstem. Oto mała ściągawka.
A, i życzę miłej majówki. Moja jeszcze trwa.
Tak odnośnie flag z lekkim przymrużeniem oka :p
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=AVHekuyDfB4
Moja reakcja bywa podobna, jednak nie uzewnętrzniam jej w tak dobitny i bezpośredni sposób. Zwróć kiedyś na to uwagę, że średnio na jeden blok mieszkalny przypada od 4 do 6 flag.
Usuń