środa, 30 września 2015

Ćpun


  1. Syndrom odstawienia. Kiedy po jednym dniu przerwy, niejako z własnej woli, niejako przymuszonym, wszystko ci mówi, że jednak powinieneś. Nie ważne co to jest, czy właśnie usypujesz kreskę, zbijasz skręta czy nabijasz strzykawkę. Wszystko ci przypomina o tym, myślisz o tym cały czas, a sama myśl nie daje się w żaden sposób wyplewić z bolącej z głodu głowy. Mijani ludzie na ulicy do złudzenia przypominają ci twojego dilera, wszystkie wykonywane czynności wykonywanie są automatyczne, przerywane co jakiś czas dziwnymi tikami, drżące dłonie przeszkadzają nawet w próbach złapania się za głowę celem uspokojenia rozbieganych myśli a nieobecny wzrok zdradza cię na każdym kroku. Twój organizm umiera, a ty razem z nim, ale nie to jest najważniejsze. Ważnie jest żeby TO dostać. Jak długo jeszcze wytrzymasz?                                                                                                                                      
  2. Złoty strzał. Poddałeś się. To nie miało sensu, tylko niepotrzebnie cierpiałeś. Teraz to nieważne. Organizm powoli opuszczają siły, czujesz przyjemne ciepło rozchodzące się po całym ciele od klatki piersiowej po koniuszki palców w intrygujący sposób łącząc się z postępującym drętwieniem kończyn przebiegającym od palców do samego serca. Rozbiegane myśli znalazły ujściem i widowiskową eksplozją w barwach tęczy uchodzą z głowy. Serce bije jak oszalałe jakby chciało ci wyskoczyć z klatki piersiowej. I wszystko się kończy, tak samo nagle jak się zaczęło, a ty powoli osuwasz się na ziemię. Warto było? Na pewno. Jesteś teraz w końcu taki szczęśliwy.                                                                                                                                       
  3. To już kolejny raz kiedy próbuję rzucić palenie. Ale nie o tym tu mowa. To o czym? Właściwie to sam nawet nie wiem. Pisząc to słuchałem pewnej piosenki. Doszedłem do jednego wniosku: trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby się aż tak poświęcić. Swoją drogą, od wczoraj mam cholernie dobry humor, na przekór wszystkiemu wokół. Ktoś będzie miły mi  wytłumaczyć ten fenomen?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz