piątek, 8 lutego 2013

Semper idem

Wiarołomca. Zbereźnik. Ignorant. Przygłup. Błazen. Skurwiel. Cham. Alkoholik. Palacz. Kłamca. Fanatyk. Heretyk. Bluźnierca. Egocentryk. Hipokryta. Leń. Odludek. Satanista. Wieśniak. Chuligan. Masochista. Mięczak. Tchórz. Kretyn.
Ja.
***

Ile z tego wszystkiego jest prawdą? Chyba tylko to ostanie. Reszta to opinie.
Dlaczego wiarołomca? Bo jestem nieuczciwy wobec siebie.
Zbereźnik? Bo jestem facetem.
Ignorant? Wszyscy po części są ignorantami.
Przygłup i błazen? To opinie nauczycieli jeszcze z czasów podstawówki.
Skurwiel. To jest fajne. Usłyszałem to dawno temu od przedstawiciela dalekiej rodziny.
Cham. Ten tytuł przypisał mi pewien dworcowy kloszard, kiedy odmówiłem należnego mu datku.
Alkoholik i palacz. To sam o sobie. Ale to też może być kłamstwo.
Właśnie, kłamca. Bo wszyscy kłamią, jak to zresztą już kiedyś pisałem.
Fanatyk? Koleżanka z gimnazjum. Pewnie sama nie znała znaczenia tego słowa.
Heretyk? Od pewnej starszej pani. Tak samo jak bluźnierca.
Egocentryk? Na podstawie własnych przemyśleń.
Hipokryta również.
Leń. Od matki.
Odludek? To kolejna opinia "zatroskanej" moją osobą znajomej, tym razem z czasów technikum.
Satanista? To oczywiste, opinia publiczna.
Wieśniak. Z tym wiąże się nawet ciekawa historia. Ale to innym razem. Nazwał mnie tak pewien wstawiony mieszkaniec wsi...
Chuligan. Bo mieszkałem na osiedlu, na którym jest ich masa.
Masochista? Pewien incydent z czasów gimnazjum, opinia "kolegów" i "koleżanek".
Mięczak? Wielokrotnie mi to udowadniano, już w podstawówce...
Tchórz? Uciekam w obawie przed odpowiedzialnością, więc chyba to jest prawdziwe.
Kretyn. To proste do wydedukowania, kolejna próba wyprowadzenia mnie z równowagi w gimnazjum.
Pierwszy raz tak bardzo naświetliłem swoją osobę, czas pokarze co z tego wyniknie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz