- Miej gdzieś uwagi na temat ciebie zasłyszane od osób, których masz, powiedzmy sobie szczerze, w głębokim poważaniu.
- Mów ludziom nie to, co chcą usłyszeć, ale to czego boją się przyznać.
- Na każdym kroku pokazuj jakim jesteś kawałem sukinsyna. Jeśli ktoś udawał twojego towarzysza, nie wytrzyma i cię opuści. Zostaną tylko ci, którzy nie udawali. Choć z drugiej strony, samotność wcale nie była by taka zła.
- Spokój to wartość sama w sobie. Dobitnie dawaj znać o tej złotej zasadzie każdemu, który ośmieli się zakłócić twój.
- Empatia to choroba, wyzbądź się jej. Niech nie obchodzą cię problemy innych, masz aż nadto swoich.
- Prawda bywa bolesna, wszyscy to wiedzą. A więc unikaj kłamstw jak ognia i patrz jak ludzie przez to cierpią.
- Częściej uśmiechaj się do ludzi, będą zastanawiać się co ty właściwie knujesz.
- Zadawaj się z ludźmi głupszymi od siebie. Będziesz w ich towarzystwie uchodzić za niepodważalny autorytet. Jeśli zachce ci się intelektualnej rozmowy bogatej w metafory i liczne środki artystyczne wyrazu, zawsze możesz zacząć prowadzić monologi.
- Walczysz o równouprawnienie? Daj sobie spokój, szkoda nerwów. Facet nigdy nie będzie miał tylu przywilejów co kobieta.
- Nie krępuj się uzewnętrzniać swoich emocji. To pozwoli twojemu otoczeniu na w miarę szybkie podjęcie odpowiednich kroków mających na celu zadbanie o komfort psychiczny, o dziwo, także twój.
O wszystkim i o niczym. O tym co mnie wkurza, drażni, bawi, śmieszy, zastanawia. O moich przemyśleniach i innych różnych pierdołach. O mnie.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Instrukcja
... czyli jak stać się kimś, za kogo uważają mnie ludzie, którzy mnie nie znają. Kimś, kim chciałbym w głębi ducha być a kim nie mam szansy się stać w opinii ludzi którzy mnie znają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz